Rozmowa z o. Józefem Augustynem, jezuitą, redaktorem naczelnym czasopisma „Życie duchowe”, profesorem Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej Ignatianum w Krakowie, znanym rekolekcjonistą i kierownikiem duchowym.
Drogi Ojcze Józefie, w tym roku w „Głosie Karmelu” pochylamy się nad Modlitwą Pańską, która już od pierwszych swoich słów stawia nas wobec tajemnicy ojcostwa Boga. Na ile dziś prawda o Bogu Ojcu jest obecna w naszej pobożności?
Modląc się, zwracamy się zwykle do Pana Boga w ogólności lub do Jezusa. Osoba Syna Bożego jest nam bliska przez tajemnicę Wcielenia. Rzadziej zwracamy się do Ducha Świętego, a jeszcze rzadziej do Boga Ojca. Modląc się, nie robimy na ogół dystynkcji między Osobami Trójcy Świętej. I nie jest to – w moim odczuciu – problem. Jezus mówi, że kto widzi Jego, widzi i Jego Ojca. A gdy zwracamy się do Ojca i Syna, modlimy się w Duchu Świętym. Bezpośrednie zwracanie się do poszczególnych Osób Trójcy to znak pewnej subtelności duchowej, która jest obecna np. w pismach mistyków. Dla nas ważne jest, by nasza modlitwa była szczerym i hojnym szukaniem więzi z Panem.

„Ab-ba”, zagaworzyło niemowlę i niebo zamrugało tysiącem gwiazd
Pewnego dnia, będąc jeszcze na studiach i żyjąc daleko do Boga, przeczytałem słowa z Pisma Świętego, które na zawsze zmieniły moje życie. Brzmiały następująco: Idź do tego ludu i powiedz: Usłyszycie dobrze, ale nie zrozumiecie, i dobrze będziecie patrzeć, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu. Ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, aby nie widzieli oczami i uszami nie słyszeli i nie rozumieli sercem, i nie nawrócili się, i abym ich nie uzdrowił (Dz 28, 26-27) - wspomina Michał.
Do bazyliki w Vierzehnheiligen liczne pielgrzymki przybywają nie tylko z prośbami do świętych patronów tego kościoła, ale by pokłonić się Nowonarodzonemu, radującemu nas swoim unaocznionym w szopce przyjściem.
Jeżeli popatrzymy dokładniej, to stwierdzimy, że idea nadmiaru naznacza całe dzieje Boga z człowiekiem, co więcej, że jako swego rodzaju boskie piętno jest już obecna w stworzeniu (…). Nadmiar hojności cechuje działanie Boże, to działanie, które w procesie stworzenia powołuje do istnienia miliony ziaren, aby ocalić jedno, które jest żywe;












